Get Free Music at www.divine-music.info
Get Free Music at www.divine-music.info

Free Music at divine-music.info
GRY
  • Wpisów:21
  • Średnio co: 98 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:12
  • Licznik odwiedzin:23 573 / 2171 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Razem z moją rodziną przeprowadziliśmy się do niewielkiego miasteczka . Nie znałam tam nikogo ale za bardzo tym się nie przejmowałam . Niedługo miał się zacząć rok szkolny . Nie byłam zadowolona tą przeprowadzką musiałam pożegnać się z przyjaciółmi ... 3 dnie przed początkiem roku szkolnego napisał do mnie jakiś nie znajomy chłopak . Zadawał pytanie typu czy wiem z kim będę w klasie. Pomyślałam że mogła bym się z nim spotkać. w Kocu trzeba kogoś poznać . Wyszłam w umuwione miejsce . Nie paczątku było trudno znaleść wspulny język ale jakoś dalej dobrze nam się gadało. Wracając do domu zauważyłam że idzie ciągle za mną. Gdy szybko poszłam do pokoju weszłam na balkon i trochę się zdziwiłam bo om mieszkał obok mnie a jego pokuj był na prort mojego. Ja widziałam co on robi , On widział co ja robię. Weszłam na Gadu i napisał do niego czego nic nie gadał że mieszka Obok . Byłam trochę zmęczona wiec położyłam się na łóżku . Nie spodziewanie na moim balkonie stał on , Wszedł do mojego pokuju i usiadł na boku łóżka. Rozmawialiśmy całą noc . Rano on szybko wrócił do domu . Szybko wyciagnęłam mój Pamiętnik i pisał tam o Wiktorze. ..Nie będę udawać że o nim nie myślę .. właśnie ciągle. Wyszłam na dwór . Idąc przez park zobaczyłam go z Kumplami , Szłam dalej , Nagle wiktor zapytał czy nie chcę iść z nimi na pizze. Oczywiście zgodziłam się. Po zjedzeniu pizzy razem w wiktorem poszliśmy się przejść. zaczął padac urwisty deszcz ale nie specialnie nam to przeszkadzało . Pocałował mnie . I zadał pytanie czy chce być z nim . Ucieszyłam się ..ale Odmówiłam . Wiktor nie zrozumiał tego i Uciekł nawet nie dał mi skączyć. Gdy weszłam do pokoju i spojrzałam na okno Wiktora jak nigdy było zasłonięte.... Zawsze miał odsłonięte okno . Źle się z tym czułam . Po lince którą razem zrobiliśmy spiełam się i popatrzyłam przez Balkon na niego . Był smutny wciągle wycierał łzy .. Pomysliałam sobie co ja tekiego zrobiłam że jest taki smutny .. Zapukałam do okna... Wiktor tylko na mnie spojrzał .Przez uchylone okno powiedziałam ze jeżeli mnie nie wpuści skocze w dół . ale w głębi duszy bałam się skakać bo było bardzo wysoko ... Nie otworzył .. Zdorzyłam powiedzieć że będzie miał mnie na sumieniu . Skoczyłam .... Wiktor myślał że ja żartuje .. Nabiłam się na kojący drut który wbił mi się w brzuch z moich oczów leciały łzy ... ALe nie żałowałam .. Wiktor szybko do mnie przybiegł .Oczywiście cały zaryczany .. Ledwo o swoich siłach powiedziałam " Kocham Cię. ale nie chciałam być z tobą bo .... " i zaknęłam oczy chyba umarłam .. WIktor szybko zadzownił bo pogotowie . A ja dobrz eprzemysłam skok i nagrałam mu sie na poczte wcześniej ... WIktor po odsłuchaniu wiedział czemu nie chciałam z nim być.
We wtorek odbył się mój pogrzeb . Lecz Wiktora na nim nie było .. Był razem ze mną w Niebie...
Rodzina Wiktora bardzo rozpaczało bo jego śmierci .. Wiktor godzinę po mojej śmierci powiesił się zostawiając karte rodzinie " wYbacznie musiałem moje serce przestało bić. .. wiec jak mogę żyć ' " na opisie na GG ustawił " na zawsze razem czyżby to nie talent I Przepraszam"


...
 

 
Masz Fb ? To super.

POlub stronkę . "Romeo śpij ,Julia dziś daje innemu "

I Weź udział w Konkursie,
 

 
O godzinie 14 za dzwonił mój telefon Odbierając go usłyszałam głos Karola na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech .
- Cześć .. Możemy się spotkać w tej kawiarence., ? - zapytał Karol
-Oczywiście .. O której ? - zapytałam
- o 16 ... - powiedział rozłączając się.,
Strasznie ucieszyłam się ze spotkania z Karolem Ubrałam nowe teńczowe spodnie i białą bluzkę ponieważ za oknem świeciło słońce. Pomalowałam oczy i usta . Chciałam wyglądać jak naj lepiej . O godzinie 15 ; 30 wyszłam z domu idąc wolnymi krokami do Kawiarenki ciągle o nim myślałam . o tym jak sie poznaliśmy , o tym jak u niego spałam . Bedząc juz koło kawiarenki przy oknie widziałam siedzącego Karola z jakąś dziewczyną która trzyma czerwoną róże. W moich oczach natychmiast pojawiły się łzy .Chyba mnie zauważył dlatego że biegł za mną. Biegłam najszybciej jak mogłam . Nie dogonił mnie. Schowałam się za drzewem . Idąc do domu wycierałam łzy z policzek . Mój telefon dzwonił co chwila , Wiedziałam że to Karol nie chciałam słuchać jego wytłumaczeń . Weszłam do domu Babcia powiedziała mu że na górze czeka na mnie Kolega. Wiedziałam że to Karol dlatego wyszłam z domu wsiadłam w Taxsówkę i odjechałam . Wysiadłam koło placu zabaw . Usiadłam na Ławce. Mój telefon znów dzwonił odbierając go słyszałam głos Karola .
-Czego o de mnie chcesz? - zapytałam zapłakanym głosem
- Przeprosić - powiedział cicho .
- coś jeszcze ? - powiedziałam
- Nie.. - Rozłączył się.
Do domu wróciłam pieszo. Wchodząc do domu od razu mocno przytuliłam się do Babci ..
Weszłam do mojego pokoju na biurku był list
Usiadłam i zaczełam go czytać.
Wtedy zrozumiałam co do niego czułam . Lecz on wyjechał . Gdy dzwonił wsiadał w samolot .
Położyłam sie na łóżku i widziałam jak w szafie coś sie rusza. Wystraszona podeszłam do szafy z szafy wyskoczył Karol .
- eee ? co ty tu robisz. ? -zapytałam z dziwieniem .
- Szpieguje cie Kocie.. - zaśmiał sie Mocno sie do mnie tuląc.
- ty ty ty.. - nie zdożyłam nic powiedzieć . Spadliśmy na łóżko całując się .
Zasnełam na jego brzuchu . Rano obudziłam się. Na dzień dobry dostałam Buziaka od Karola.
Cieszyłam się że wszystko się jakoś ułożyło ....


Ciąg dalszy nastapi ; )
 

 
Klaudia - zwariowana 16 latka ,Piwne oczy , kręcone brązowe włosy. lubiąca Imprezować . Mieszka z babcią która jej na wszystko pozwala w czasie wolnym czatuje na czacie . Lubi nowe znajomości . Bierze prochy .

Kuba - 18 lat . Blond włosy i niebieskie oczy . Czesto korzysta z Czata .

Pewnego deszczowego dnia Klaudia postanowiła zalogować się na czacie. Po chwili napisał do niej chłopak ;

Kawi ; Hey .. poklikamy ?
Klaudunia - Cześć Jasne .. Jak masz na imię ?
Kawi - Kuba .. a ty zapewne Klaudia
Klaudunia - Tak zgadza się . Skąd jesteś?
Kawi - aa .. wisielce a ty?
Klaudunia - O.. Ja również ile masz lat?
Kawi - 18 .. a ty?
Klaudunia - 16.. młodsza o dwa lata..
Kawi - spoko mi pasuje.
Klaudunia - to fajnie .. bo mi też.

Kuba poprosił Klaudie o jej nr telefony i gg powoli się zapoznywali . Po mimo że sie nigdy nie widzieli czuli sie jak by sie znali od dawna.

i tak mijały miesiące rozmów. Kuba zaproponował spotkanie w parku o 14 ... Klaudia zgodziła sie bo wiedziała że o tej godzinie jest dużo ludzi w parku i będzie czuła sie bezpieczniej. Obydwaj bali sie spotkania.

Klaudia ubrała fioletowe rurki , koszulkę w motyle i Na to bejzbolówka , Pomalowała lekko oczy ubrała swoje ulubione szpilki ,

Kuba Ubrał dżinsy i koszulkę w kratkę wyszedł wcześniej bo nie chciał się spuznić
Usiadł na wyznaczonej ławce i czekał . Czuł sie zdenerwowany co chwilę spoglodywał na telefon .. Zegarek wskazywał godzinę 13;56 .

Wyszłam z domu .. wchodząc do parku i idząc w stronę umuwionej ławki serce biło mocno .. bałam się. Po chwili ujrzałam po raz pierwszy Karola . Zatrzymałam się, Nie ukrywam bałam się. spuściłam głowę na dół . Karol podbiegł do mnie łamiąc mnie za ramie. Gadalismy atmoswera robiłą się coraz lużniejesza. Zaproponowałam że byśmy poszli na gorącą czekolade . Po wypiciu gorącej czekolady Karol zaproponował żybyśmy poszli do niego ponieważ zaczoł padać urwisty deszcz a mieszkał nie daleko . Wchodząc do jego domu byłam cała mokra. Karol dał mi suche ubrania i zrobił cherbate . usiedliśmy na kanapie ogladodając film Usnęłam na jego ramieniu. po chwili Kaorl też usnął.
Rano obudziłam się .
- ej Kaorl która jest godzina ?
- spokojnie jest 10 ..
- co ? babcia mnie zabije .. Co tu się działo .?

- Nic.. zasnęłaś na moim ramieniu a ja zaraz po tobie..
- Przepraszam .. - spuściła głowę
= Przestań miło było ..
- ja już powinam wracać..
- No dobra.. ale spotkamy sie jeszcze dziś?
- Pewnie.
Kuba ucałował Klaudie wracają c do domu bałam się co powie Babcia. Wchodząc domu Babacia nie miała żadnych pretesij ...
  • awatar Gość: Super !! ;d nowy rozdział ! http://tw-opowiadanie-nathan.blogspot.com/
  • awatar Gość: wow niezły blog ^^ będe tu codziennie wchodzić. ^^ http://osobistaintencja.blogspot.com/ zapraszam do siebieee ;) liczę na rewanż ;)
  • awatar Gość: nawet nawet :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No dobra.. ehm.. Teraz zaczynam coś Nowego xd....
  • awatar Linde-Lo: świetne! Zapraszam do siebie;) Niezmiernie miło by mi było znaleźć się w Twoich obserwowanych;):* Pozdrawiam;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
υωαgα ρσѕтαησωιłαм zσяgαηιzσωαć кσηкυяѕ ηα ωαѕzєgσ ρυριℓα .
z∂נę¢ια zωιєяzαкóω ρяσѕzę ρяzуѕуłαć ηα мóנ ємιαℓ : ηαт.тαя@ωρ.ρℓ ℓυв ωуѕуłαćѕ ω ρяуωαтєנ ωια∂σмσś¢ι ℓυв ρσ ρяσѕтυ ηα вℓσgυ
вę∂α мιєנѕ¢α ι ηαgяσ∂у . вє∂zιє 4 ℓυв 5 мιєנєѕ¢
 

 
Czyli nie moge liczyć na coś więcej ? -zapytał
Wież jesteś dla mnie bardzo ważny ale ... nie mam ochoty na kolejny bez sensowny związek .. - powiedziałam cicho ..
-Bez sensowny? co masz na myśli ? -zapytał patrząc na mnie
- Związek bez przeszłości niby na początku idealnie a potem ... - powiedziałam .
- Rozumiem cie ale każdy jest inny - uśmiechnął się
-Musze już iść wybacz- spojrzałam na niego
- Może spotkamy się jutro ? - zaproponował
-Czemu nie - powiedziałam odchodząc wchodząc do domu odrazy weszłam na mojego bloga i zaczełam pisać ;
" Michał był chłopakiem bardzo ładnym . Miał brązowe oczy na które nie mogłam się na patrzeć Musze wam się do czegoś przyznać Bujałam się w nim od pierwszej klasy gimnazjum Codzienne myślenie o nim ,nie spodziewałam się ze on może czuć to samo , Ale potem nasze drogi się rozeszły nie utrzymywałam z nim żadnego kontaktu .
Ale teraz gdy go zobaczyłam poczułam się tak jak w tedy . Pamiętam jeszczez Gimnazjum Jak mnie zaczepiał ... "

Obudził mnie dzwonek telefonu dzwonił Michał.
odebrałam telefon z uśmiechem na twarzy jednam po chwili uśmiech zeszedł mi z twarzy .usłyszałam jego głos . drżał ,To nie był ten sam spokojny głos michała
- przyjedż do mnie miałem wypadek
rozłoczył się
Szybko ubrałam jakieś pierwsze lepsze ciuchy i wybiegłam z domu wbiegłam na klatke schodową i weszłąm do pokoju nr 4 . wchodząc do kuchni ujrzałam stojącego ładnie ubranego zdrowego Michała w ręce trzymał róże.
-A jednak zależy ci na mnie.. - powiedział uśmiechając się
-Ty kłamczuchu nawet nie wiesz jak się wystraszyłam .. - Powiedziałam .
Po chwili Michał podszedł do mnie i mocno się do mnie przytulił ...............................................................

Podoba się?
kolejna część nastąpi xd <3
 

 
( Ctrl V )

<a href="http://www.sweetim.com/s.asp?im=gen&;lpver=3&ref=11" target="_blank"><img src="http://content.sweetim.com/sim/cpie/emoticons/000203F1.gif"; border="0" title="Click to get more." ></a>


Już nie długo kolejna Notka. Przepraszam ze teraz nie pisze ale nie mam czasu .. Nauka . Buhaaxd nie no nie ucze się ale mam inne zajęcie czyli zadania domowe .. i tak jakoś brak czasu na notkę.. może w piątek ;p
 

 
Co ty tu robisz? -zapytał Michał patrząc na mnie
Mieszkam tu a ty? -spojrzałam
wpadłem tu na 2 tygodnie , a może tak dasz się zaprośić na pizze? - spojrzał na mnie i uroczo się uśmiechnął
- No nie wiem . nie mam ochoty wybacz może innym razem - spojrzałam na niego
- Czemu jesteś smutna ? -zapytał Michał
Gdy spojrzałam w brązowe oczy Michała nie mogłam oderwać oczu
-zły dzień .. - odpowiedziałam ..
-Komu mam przywalić ? - spojrzał
- Bardzo śmieszne.. - zerknęłam na niego
-Choć usiądziemy na tej ławce i pogadamy - złapał mnie za rękę jednek ja ją szybko puściłam , usiadłam na jednym z brzegu ławki a Michał na drugim
-Jak tam twoje życie sercowe? -zapytał Michał
-,Michał ... proszę cie nie chce teraz o tym gadac.. - powiedziałam cicho
- ja tylko zapytałem .. - powiedział
-a twoje ? -zapytałam
-Wież... trudno mi o tym gadać ale dobra co mi tam Kiedy ty wyjechałaś ciąglę o tobie myślałem Każdego dnia , każdej nocy .. nie wiedziałem nawet w tedy że cie kiedy kolwiek jeszcze spotkam .. a jednak .. Ada wiedź o tym że cie Kocham , kochałem i kochać będę nie zmienisz tego , Wiem wiem że ty tego nie czujesz co ja i chętnie teraz byś mi w ryja walła . ale moze kiedyś sprubujemy co ' ?
Nie wiedziałam co powiedzieć . myślałam że Michał już mnie nie kocha . Wstałam i powiedziałam żeby przyszedł tu na tą łąwkę o 20 i poszłam .wchodząc do domu nie wiedziałam co o tym myśleć moje serce było złamane a jednak jedna połówka jego szalała że szcześcia a druga kroijła sie z bólu .Poszłam do mojego pokoju wzięłam laptopa mi weszłam na bloga pisząc notkę o treści " zakochana w jego oczach ' leżąc na łóżku ciągle myślałam o Michale.Nie chciałam się związywać .. bo wiem ze faceci to świnie.. a może on jest inny ? spojrzalam na zegarek była już 20 ;10 wybiegłam z domu biegnąc na wyznaczone miejsce,,
-Przepraszam że się spóźniłam .. - spojrzałam na Michała
- Oj nie przepraszaj każdemu sie zdarza .. - uśmiechnął się nie spodziewanie przytulił się do mnie mówiąc.......... >

Przepraszam za błędy ;p do następnego <3
Pozdrawiam czytelników jutro kolejna Notka
  • awatar Gość: Fajne opowiadania. : ) Chociaż może to z tym " ryjem " takie..niezbyt. Ale ogółem spoko. Jak będę miała więcej czasu wpadnę i jeszcze poczytam. Tymczasem zapraszam do mnie: gostomczykilona.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy obudziłam się rano Dawida już nie było .Rozglodając się po pokoju na biurku zawyżyłam jakiś list . Wstałam i poszłam po list .Biorąc list w ręce serce waliło jak najęte . Usiadłam na łóżku i otworzyłam list . Czytając go myslałam ze śnie . Nienawidziłam go a za ratem kochałam miałam co do niego takie plany .Załamałam się . Chciałam rozryczeć się jak małe dziecko . w liście Dawid opisał każda zdradę , a co do czego Jest ojcem Izy dziecka tak jego siostry . Łza sama leciała po policzku . Nie miałam chęci do życie w tedy myślałam o śmierci . Dawid okazała się kolejną pomyłką . wtuliłam się w kołdrę płacząc w tedy miałam wyjebane na wszystko . Zasnęłam . Budząc się o 18 przyrzekłam sobie że się wezmę w garść. Ubrałam się w nowe ciuchy , zrobiłam makijaż i wyszłam na dwór idąc przez park widziałam Ize .. przeszłam koło niej bez żadnego zdania .. Nie chciałam z nią gadać . idąc słyszałam tylko jej głos mówiący " przepraszam ' Nie obchodziło mnie już to . Postanowiłam że znajdę sobie lepszą przyjaciółę nie musi kochać mnie cały świat wystarczy że sama wezmę się w garść . Nie spodziewanie zobaczyłam mojego dawngo kumpla Który buja się we mnie od 6 kl . Ucieszyłam się na jego widok bo nie był dla mnie obojętny . Podeszłam od niego mówiąc Michał ? Michał spojrzał na mnie mówiąc Ada to ty? jak isę ciesze że cie widze - rzucił się mi na szyję """

ciąg dalszy nastąpi . ;p

Podoba się? Przepraszam za nie obecność na moje usprawiedliwienie nie mam nic <3 Tęskniłam za pisaniem bloga <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siedzieliśmy na kanapie i po chwili zapytałam się Izy :
-To będzie chłopczyk czy dziewczynka ? - spojrzałam na nią uśmiechając się
- Chłopczyk - spojrzała na mnie
-A kiedy pogrzeb twojego chłopaka ? - zapytałam
- Dziś o 18 .. - powiedziała cicho
-To musimy się już ubierać jest 16;30 ! - powiedziałam idąc do domu
Wchodząc do domu od razu poszłam na górę ubrałam się na czarno. o godzinie 17 ;30 byłam pod domem Izy . Weszłam do domu Izy i widziałam ją i Dawida ubranych na czarno Dawid na mnie spojrzał lecz nic nie mówił chyba się na mnie obraził
- To jak Iza idziemy ? -spojrzałam na nią
- tak - powiedziała cicho wychodząc z domu całą drogę gadałam z Izą a Dawid szedł za nami
Weszliśmy na cmentarz i poszliśmy do kapliczki gdzie było już mnóstwo ludzi . Gdy Iza ujrzała swojego ukochanego w trumnie mocno zaczęła płakać . Staliśmy obok trumny . Ksiądź powiedział modlitwę i ip. nagle organista zaczął na fortepianie grać smutną piosenkę . Wszyscy zaczęli płakać , i za zaczęłam mocno płakać gdy tylko spojrzałam na Ize która ledwo na nogach i mocno płakała Nie spodziewanie Dawid się do mnie mocno przytulił . Nad szedł czas pożegnania się .Każdy pod chodził do trumny gdzie leżał Igor nie mogłam ruszyć się z miejsca jak by nogi nie chciała iść pożegnać się nie poszłam . Iza stałą nad nim chyba z 5 minut t trzymając na ręce łzy leciały jej z oczów jeszcze mocniej . gdy wszyscy pożegnali się z Igorem zamknęli trumnę . Przytuliłam się do załamanej Izy . Trumna została wyniesiona do dołu każdy pod szedł ,ksiądź powiedział modlitwę .zaczął padać mocno deszcz . Pogrzeb zakączył się .rodzina Igora zapraszała nas na stypę lecz nie poszliśmy wróciliśmy do domu Izy . Iza położyła się do łóżka szybko zasnęła była zmęczona w jej stanie nie am co się dziwić za 3 miesiące urodzi maluszka .
Poszłam na dół i miałam już wychodzić nagle usłyszałam głos Dawid który mówi żebym nie wychodziła odwróciłam się i spojrzałam na Dawida który stał na schodach . Podeszłam do niego pytając :
- Czemu się do mnie nie odzywasz? - spojrzałam na niego .Dawid nic nie odpowiedział zaczął mnie namiętnie całować w usta
-Musiałem coś przemyśleć - powiedział wchodząc do jego pokoju usiadłam na fotelu patrząc na Dawida
-Brakowało mi ciebie wiesz? - powiedziałam patrząc na niego
-Może zostaniesz na noc? -spojrzał na mnie uśmiechając się
-okey a ty jutro u mnie ?? -spojrzałam
- yy Jutro a nie mogę idę na imprezę - powiedział cicho
-na imprezę ? czy ja dobrze słyszałam ? dziś po chowałeś przyjaciela a jutro chcesz isę bawić ? -spojrzałam na niego
Nastała cisza
-A z kim ty chcesz iść na ta imprezę? -zapytałam
-Nie musisz wszystkiego wiedzieć.. - powiedział cicho
- jestem twoją dziewczyną powinnam to wiedzieć - powiedziałam
- ale nie będziesz wiedzieć- powiedział patrząc na okno
-Z Jakąś laską tak ? -spojrzałam na niego
-Jeśli tak to co ? -zapytał
-Jajko wiesz? - powiedziałam
nagle zauważyłam zdjęcie moje i Dawida wzięłam je z kieszeni wyciągnęłam zapalniczkę i pod paliłam te zdjęcie
- Co ty robisz? - spojrzał na mnie
-nie widzisz? - powiedziałam . Na zdjęciu został sam Dawid siebie wypaliłam . i rzuciłam ten kawałek zdjęcia na jego łóżko
- Czemu wypaliłaś siebie ? co to ma znaczyć ? -spojrzał na mnie pod chodząc do mnie
- chyba wiesz co to znaczy - wytarłam łzę z policzka
-Przepraszam cie za moje zachowanie. Nie idę za żadną imprezę ..- powiedział cicho
-To czemu powiedziałeś że idziesz?- spojrzałam
- sam nie wiem .. - powiedział cicho
Dałam mu jeszcze jedną szansę.. Położyłam się na łóżko po chwili Dawid koło mnie całując mnie w szyję. ..............

Ciąg dalszy nastąpi ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie spodziewanie zadzwoniła do mnie Iza ,odebrałam telefon Iza prosiła o spotkanie była strasznie zdenerwowana .Po 15 minutach pojechałam do domu Izy . Weszłam do domu i poszłam do pokoju gdzie była rozpłakana Iza .
- Iza co się stało ? -zapytałam patrząc na nią
- Mój chłopak zginą w wypadku co ja zrobię sama z dzieckiem jak urodzę?- rozpłakała się jeszcze mocniej
Przytuliłam się do Izy i zapytałam :
-Ale jak to się stało ? - spojrzałam na Izę
- zginą w wypadku samochodowym dziś rano - powiedziała załamana
- Wszystko będzie dobrze zobaczysz , pomogę ci z dzieckiem nie zostaniesz z tym sama - powiedziałam
-Przecież wiesz że nie będzie dobrze - powiedziała cicho
-Przecież masz mnie , brata ... - powiedziałam tuląc rozpłakaną Izę
- Ale dziecko potrzebuję ojca.. - powiedziała płacząc
W tedy zapadła cisza nie wiedziałam co mam jej powiedzieć lecz po chwili powiedziałam :
-Na pewno znajdziesz kogoś innego - powiedziałam
- łatwo ci powiedzieć - powiedziała smutna
- Choć na spacer.. - powiedziałam patrząc na Izę
-No dobra spacer dobrze mi teraz zrobi - powiedziała wychodząc
Poszliśmy do parku usiedliśmy na ławce
- Iza naprawdę jest mi przykro może choć my zrobić już zakupy dla maluszka który urodzi się za 5 miesięcy - powiedziałam patrząc na Izę
- no okey - powiedziała
I tak chodziliśmy po sklepach kupiliśmy różne zabawki , ciuszki
Po zakupach poszliśmy zjeść pizze i wróciliśmy do Domu Izy . Weszliśmy do pokoju Izy
-Wiedź że zawsze ci pomogę - powiedziałam patrząc na Izę
- wiem jesteś kochana - powiedziała patrząc na zdjęcie jej chłopaka ..............................

Do następnego ..
Mam nadzieje że rozdział się podoba choć jest tai " smutny ;D
  • awatar Gość: świetny blog ♥.♥ zapraszam http://summer-poland.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- A tak wogóle w którym jesteś miesiącu? -zapytałam
- w 4 .... - spojrzała w ziemie.
- Iza nie smuć się .. ja ci chętnie pomogę kocham małe dzieciaczki - uśmiechnęłam się patrząc na Izę
- dziękuje ci zawsze jesteś kiedy cie potrzebuje jesteś moją przyjaciółką - powiedziała przytulając mnie
- Ty też jesteś moją przyjaciółką - uśmiechnęłam się
- Wiktor tylko się nie wygadaj mamie sama jej powiem jasne ? - powiedziała Iza patrząc na Wiktora
-Jasne ,Jasne.. - powiedziała
- Ja muszę już iść umówiona jestem - powiedziała Iza idąc w stronę parku
- No .. wiec zostaliśmy sami - zaśmiałam się patrząc na Wiktora
- wiec co teraz po robimy ? - zapytał
-Hm.. Może pójdziemy do mnie i ja wezmę Kasie na spacer ? -zapytałam
-Kto to jest Kasia ? -zapytał
- To moja malutka siostrzyczka Kasia ma około 3 tygodnie .. - powiedziałam idąc w stronę domu
- Zawsze chciałem mieć młodsze rodzeństwo - powiedział patrząc na mnie
- To poproś Mamę - zaśmiałam się wchodząc do domu
- Cześć Mamo - krzyknęłam na cały dom
- oo cieszę się że przyszłaś weźmiesz Kasie na spacer? -zapytała mama
-właśnie po to przyszłam - zaśmiałam się
- dzień dobry- powiedział Wiktor
- Dzień dobry - odpowiedziała mama
-Kim jest ten młody chłopak ? - spojrzała na mnie mama uśmiechając się
-To mój ... przyjaciel Wiktor - uśmiecham się
-a zapomniałam bym ci powiedzieć Olek był pytał się czy jesteś.. - powiedziała mama
-Mamo musisz wiedzieć ja nie chodzę już z Olkiem - spojrzałam na mamę
-ahh przykro mi - powiedziała mama
-ale nie musi -uśmiechnęłam się wychodząc z domu Z Kasią i Wiktorem
-Jaka ona śliczna - powiedział Wiktor patrząc na Kasie
- No wiesz ma to po mnie -zaśmiałam się
- Nie zaprzeczam - uśmiechnął się
Gdy doszliśmy do parku usidłam z Wiktorem na ławce po chwili nie spodziewanie pod szedł do nas Olek
- yy cześć Ada mogę na chwilę ciebie prosić? -zapytał
- no dobra - powiedziałam
- Wiktor po pilnujesz na chwilkę Kasie?-zapałam,
-jasne- powiedział uśmiechając się
Odeszliśmy parę kroków
-czego ty o de mnie chcesz? -zapytałam patrząc na niego
-ja przepraszam za wszytko .. wybaczysz mi ? -zapytał
- i czego ty o de mnie oczekujesz? że znów będziemy razem ? No chyba jesteś śmieszny .Okłamywałeś mnie cały czas ..Wybacz ale ja cie nie kocham -powiedziałam odchodząc
Wróciłam do Wiktora i Kasi
- choć my z tond - powiedziałam idąc w stronę domu
Po chwili byliśmy już w domu położyliśmy Kasie do łóżeczka
- choć my do mnie - powiedziałam idąc na górę
Usiadaliśmy na łóżku włączając tv
po chwili Wiktor obiął mnie w basie i zaczął namiętnie całować .............

Ciąg dalszy nastąpi
  • awatar Gość: świetny blog ! info. - nowa notka na moim blogu ;D ;*. zapraszam http://summer-poland.blogspot.com/
  • awatar Gość: Troszkę za mało opisów, a za dużo dialogów. Kilka błędów interpunkcyjnych i ortograficznych, popracuj nad tym. Ale ogólnie nie jest źle. c: Zapraszam na mój blog: hey-just-life.blogspot.com
  • awatar Gość: Świetny blog ;p http://www.dodatki-na-zapytajaaa.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
- Wiesz co Ada ja muszę dziś być w domu bo rodzice wracają i muszę ogarnąć przyjdę jutro pa kochanie - Powiedział Olek wychodząc z domu
Zeszłam na dół zobaczyć co robi Kasia
-Mamo mamo - krzyknęłam
- Co się stało kochanie ? -zapytała się Mama
- Kasia otworzył oczka są śliczne zielone - powiedziałam biorąc małą Kasia na ręce
- zielone? to chyba po tacie- zaśmiała się mama podchodząc do Nas
-Mamo ja biorę Kasie do mnie do pokoju -powiedziałam wchodząc do mnie do pokoju położyłam kasie na łóżku i usiadłam koło niej . nie spodziewanie zadzwonił mój telefon spojrzałam na wyświetlacz
- Cześć -powiedziała moja koleżanka Iza
-Cześć Izo czego się nie odzywałaś ?-zapytałam
- Ja ? to ty się nie odzywałaś zresztą dziś wróciłam z wakacji - powiedziała Iza
- i jak było ? -zapytałam
-było super.. Mam pomył może przyjdziesz do mnie ? tak na noc muszę ci coś powiedzieć .. - zapytała
-No okey zaraz będę tylko wezmę rzeczy ze sobą
rozłączyłam się , spakowałam rzeczy i wzięłam śpiącą kasie ,zeszłam na dół kładąc Kasie do łóżeczka
-Mamo idę na noc do Izy - powiedziałam
-dobrze- powiedziała mama
Wyszłam z domu idąc w stronę domu Kasi zobaczyłam Olka który niby miał sprzątać w domu bo jego rodzice wracają znów mnie okłamał pomyślałam ,Nagle po doszedł do mnie
-Cześć kochanie - powiedział
- idź sprzątać w domu a do mnie się nie odzywaj - powiedziałam cicho
-znów się obrażasz tak ? -zapytał
- Ty mnie ciągle okłamujesz... Mam tego dość koniec z nami - powiedziałam biegnąć do domu Izy
-Ale Ada -krzyknął Olek
Zapukałam do drzwi Izy ,drzwi otworzył mi przystojny chłopak
- Cześć ... jest Iza? -zapytałam patrząc na nie znajomego chłopaka
- Jest wchodź - powiedział uśmiechając się
Weszłam do domu czekając na Izę
-Iza nie mówiła mi że ma chłopaka - spojrzałam na niego
- Chłopaka ? Nie nie ja jestem jej bratem -zaśmiał się
- No to i tak nie mówiła ze ma Brata - powiedziałam uśmiechając się
- Iza - krzykną brat Izy
-Już idę - powiedziała Iza schodząc ze schodów
- Choć my do mnie - powiedziała Iza
Weszłam do pokoju Izy , usiadłam na fotelu
-Nigdy nie mówiłaś że masz brata i to takiego ładnego -zaśmiałam się
-Oj tam - spojrzała na mnie Iza
-A co takiego chciałaś mi powiedzieć? -spojrzałam na nią
-Ale obiecaj że nikomu tego nie powiesz - powiedziała
- obiecuję - spojrzałam na nią
- Ja ja jestem w c......- Rozpłakała się
- co ? ty jesteś w ciąży ? - zdziwiłam się ale przytuliłam się do Izy
- Będzie dobrze nie płacz - tuliłam rozpłakaną Izę
Nagle do pokoju wszedł Brat Izy Wiktor
- co ty jesteś w ciąży ? - zapytał
- podsłuchiwałeś wiesz ze tak nie wolno jak komuś to powiesz to cie chyba zabije! - powiedziałam patrząc na niego
- Ja nikomu to nie powiem - spojrzał na mnie
Iza przestała płakać
-wież Iza mi też nie za dobrze się układa dziś zerwałam z chłopakiem .. - zapowiedziałam patrząc w ziemię
- przykro mi - powiedziała przytulając się do mnie
-ja też mogę cie przytulić? -powiedział Wiktor
- Nie.. - powiedziałam uśmiechając się
- Mam pomysł choć my na pizze - powiedziałam
- No dobra - powiedziała Iza
-Ja też mogę ? -zapytał
-Możesz - powiedziałam wychodząc z domu
Idąc w stronę pizzerii zobaczyłam Olka
-Ej Wiktor możesz przy tamtym chłopaku udawać mojego chłopaka? po prostu trzymaj mnie za rękę - powiedziałam patrząc na niego
- jasne - Wiktor zgodził się bo był chyba we mnie zakochany
Wiktor złapał mnie za rękę gdy przechodziliśmy kogo Olka widziałam jak się na mnie patrzy widziałam jak zżera go zazdrość .
- Dziękuje - powiedziałam dając mu całusa
- Helloł ja też tu jestem - powiedziała Iza uśmiechając się
weszliśmy do pizzerii zamówiliśmy pizze i ją zjedliśmy wychodząc z pizzerii
-Iza ? Kto jest ojcem ? -zapytałam
-Mój chłopak .. - powiedziała patrząc
- a wie o tym, ? -zapytałam
- Tak wie .. - powiedziała
- i co ? - spojrzałam
- No chcę a bym urodziła- powiedziała patrząc na mnie
- no wiec nie ma się czego smucić - uśmiechałam się

Ciąg dalszy nastąpi ...

w następnym rozdziale Ada zbliży się do Wiktora ... a Olek będzie próbował odzyskać Ade ;
  • awatar Gość: super zapraszam do obserwowania: http://kingaaalife.blogspot.com/
  • awatar Gość: Świetne! :D Dobrze się czyta :) Zapraszam na: http://jam345jam.blogspot.com/ i http://www.anactofmod.blogspot.com/
  • awatar Gość: świetne ! ;D ogólnie blog super ;* zapraszam http://summer-poland.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
w domu Olka położyłam się na łóżku
- źle się czujesz?-zapytał
-Ja? nie dobrze .. - powiedziałam
-za pewno ?- zapytał
- tak jestem zmęczona
Po chwili zasnęłam ,rano obudziłam się wtulona mocno w Olka ,Olek chyba już nie spał
- Która godzina?-zapytałam zaspana
- jedenasta kochanie- powiedział całując mnie
Ubrałam się ,olek również i wyszliśmy z domu i wróciliśmy do mnie
-Mamo wziąć Kasie na spacer? -zapytałam
-No jak byś mogła - powiedziała mama
Wyszłam z domu z Kasią siedziałam w parku c czytając książkę po chwili dosiadł się do mnie Olek .
- co tam ciekawego czytasz? -zapytał
- książkę-zaśmiałam się
Nagle Kasia zaczęła mocno płakać wziąłem ją na ręce i kołysałam
-śpij malutka -powiedziałam
-Mogę ją wziąć ?-zapytał Olek
- Tak ale tyko nie upuść - powiedziałam dając Kasie na ręce Olka
Kasia na rękach Olka uspokoiła się i nie płakała
- Ej nie far .. - powiedziałam uśmiechając się
-Far far- powiedział
- choć wracamy do domu - powiedziałam idąc w stronę domu
Po chwili byliśmy już w domu Olek położył Kasie dl łóżeczka
- choć cie na obiad- krzyknęła mama
Poszliśmy na obiad w trakcie jedzenia obiadu do domu wszedł tata
-Tata -krzyknęłam
Tata wszedł do kuchni całując mamie i mnie
-Kim jest ten chłopak - spojrzał na mnie uśmiechając się
-Mój chłopak olek - powiedziałam
-dzień dobry - powiedział
-Dobry dobry- odpowiedział tata
- Kasia śpij w łóżeczku - powiedziała Mama
Po zjedzeniu obiadu poszliśmy do mnie do pokoju
- Chyba Kasia cie polubiła -zaśmiałam się
- Kocham cie - powiedział Olek obejmując mnie
-Jesteś dla mnie wszystkim wiesz?-powiedziałam patrząc mu prosto w oczy
- ty dla mnie również - powiedział


Ciąg dalszy nastąpi --------
Mam nadzieje ze ten nie zanudziliście się czytając ten rozdział zapraszam również na mój drugi blog--> http://wiwiurka.pinger.pl/
  • awatar Choć dam ci żelka: Wiem , wiem .. teraz ten wpis dodałam na szybko ale kolejny będzie bardziej opisowy ;)
  • awatar Gość: dobre! chociaż ja bm na Twoim miejscu bardziej opisywała sytuację!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-śliczna jest prawda? - zaśmiałam się patrząc na Kasie
-tak jak jej starsza siostra - spojrzał na mnie
Po chwili podeszła do nas mama
- Julio daj mi już Kasie może jest głodna - powiedziała biorąc Kasie na ręce
- Idziemy do mnie? -zapytał się Olek
-Jasne choć.. - wzięłam go za rękę o poszliśmy do niego
Weszliśmy do jego pokoju
-Pamiętasz te zdjęcie - spojrzał na mnie śmiejąc się
-jasne ... - przytuliłam się do niego
-Ciesze się że jesteś zawsze przy mnie - powiedział Olek dając mi buziaka
-idziemy na zakupy ? -spytałam się
-yy .. wież ze nie za bardzo lubię chodzić na zakupy - powiedział siadając przy laptopie
- no to inym razem co ? -zapytał
-Jasne.. - powiedziałam kładąc się na łóżku
- tylko mi tu nie zaśnij - powiedział śmiejąc się
-to choć do mnie a nie siedzisz na Facebooku nie myśl sobie ze jakaś dziewczyna do ciebie napisała - zaśmiałam się
- a z skont ty to możesz wiedzieć co ? -zapytał uśmiechając się
-No bo wież wkradam ci się na laptopa i na Facebooku wszystkie Wiadomości usuwam - zaśmiałam się zamykając oczy
- aa wiec dla tego Klaudia mi nie odpisuje-powiedział patrząc na mnie co zrobię
-Jaka Klaudia? -zapytałam
- No Klaudia - powiedział patrząc na mnie
-żartujesz nie ? - spojrzałam na niego
- Nooo - powiedział kładąc się obok mnie
- Kocham cie .. - powiedziałam tuląc się do Olka
-Może zostaniemy u mnie na noc? -zapytał
-Hmm niech ja się zastanowię - pomyślałam
Olek spojrzał prosto w moje oczy uśmiechając się Uroczo
- to na mnie nie działa ! -zaśmiałam się wtulając się w Olka
- To zostajesz? -zapytał
-No nie wiem .. jak mnie jakoś przekonasz- spojrzałam na Olka
Po chwili Olek obioł mnie w pasie i pocałował namiętnie w usta
- to jak ..? -zapytał
-No chyba .. - powiedziałam
-Chyba ? - spojrzał na mnie
-No zostaje głuptasie ..idziemy na spacer? -zapytałam
-Jasne- odpowiedział
Wyszliśmy z domu trzymając się za rękę
przechodziliśmy koło jednego ze sklepów po chwili Olek się zatrzymał
-Podoba ci się ta bransoletka? -zapytał
-nie jest taka zła - powiedziałam
-To ja ci ją kupię zaczekaj tu na mnie -powiedział wchodząc do sklepu po 5 minutach wyszedł ze sklepu
-Proszę jest twoja - zapiał mi ją na reku
-dziękuje -dałam mu buziaka
Po 15 minutach poszliśmy do mnie po rzeczy
wzięłam wszystko co było mi potrzebne i poszliśmy do Olka .........

Ciąg dalszy nastąpi ;p
  • awatar Gość: sympatycznie! :) http://aisa-blog.blogspot.nl/
  • awatar Choć dam ci żelka: było by lepsze ale tak jakoś brak weny;D
  • awatar Gość: całkiem niezłe ! http://grievous-lies.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Poszłam do sali gdzie leżała mama
-Jak się czujesz mamo ? - zapytałam patrząc na mamę.
-a dobrze .Jak imię wybieramy dla twojej siostry?- uśmiechnęła się do mnie
- Hmm..- pomyślałam
Po chwili Odezwał się Olek
-Może Kasia? - powiedział Olek
-świetne imię Olku - powiedziała Mama
- czy możemy ją zobaczyć? -zapytałam
- za niedługo pielęgniarka przyniesie Kasie - powiedziała mama patrząc na nas
Po 15 minutach pielęgniarka przyniosła niemowlę
-Ale słodka -powiedział Olek
-Mamo dasz mi ją potrzymać ? -spytałam
-jasne ,tylko ją nie upuść -powiedziała
Wzięłam Kasie na ręce była taka mała
-Spójrz olek ona się do nas uśmiecha -powiedziałam patrząc na malutką Kasie
-Mamo kiedy wracasz do domu ?? - spojrzałam na mamę
Do sali wszedł lekarz
-Mam dla pani dobrą wiadomość wraca pani dziś do domu - powiedział
ucieszyłam się i wróciłam z mamą i Olkiem , malutką Kasią do domu
w domu od razu spytałam się mamy czy mogę zabrać Kasię na spacer mama nie się zgodziła
-Spójrz Olek jaka ona śliczna taka malutka -spojrzałam na Olka
- za kilka lat będziesz miała sama takie malutką śliczność -zaśmiał się
-że co proszę?- spojrzałam na niego uśmiechając się
-No chyba będziesz chciała mieć ze mną bobasa?-zapytał patrząc na mnie
-Hmm... - spojrzałam na niego
nagle Kasia zaczęła płakać
-Musimy wracać chyba jest głodna- powiedziałam do Olka wracając do domu
w domu mama przebrała i nakarmiła Kasie położyliśmy ją do łóżeczka i poszłam z Olkiem do mnie na górę
-Nie odpowiedziałaś na pytanie - powiedział Olek
-Olek proszę cie mam dopiero 15 lat nie myślę jeszcze o tym- powiedziałam przytulając się do niego
- Kocham cię - powiedział Olek całując się do mnie
-ja też cie kocham
O godzinie 22 poszliśmy się kopać, zjedliśmy kolacje i położyliśmy się do łóżka
-O czym myślisz ? -zapytał się Olek
-o tobie a co ..? - spojrzałam na niego
-a w jakim sensie złym czy tym dobrym ?- zaśmiał się
-nie chcesz wiedzieć.. - uśmiechnęłam się
- chcę.. - powiedział
-Wież wyobraziłam sobie ciebie jako Ojca a mnie jako Matkę- spojrzałam na niego
Około godziny 1 w nocy zaleliśmy . była godziny 3 w nocy obudził mnie płacz dziecka
-Mamo ! Kasia płacze - krzyknęłam zaspana .
po chwili obudził się Olek
- pójdę do niej - wstał i poszedł do Kasi po chwili wrócił
-chyba jest głodna - powiedział patrząc na mnie
Mama wstała i poszła nakarmić Kasię
wtulona w Olka zasnęłam . O 6 nad ranem obudziłam się oczywiście Kasia znowu płakała
-grr...wkurzasz mnie już-wstałam i poszłam do Kasi
-śpij już -powiedziałam do Kasi mama nagle przyszła
-Idź spać ja ją przebiorę -powiedziała mama patrząc na Kasie
wróciłam do Olka który siedział i chował prze de mną papierosa
-widziałam .. - powiedziałam
- Kłamiesz-zaśmiał się
-Miałeś już nie palić- położyłam się koło niego
- no już kończę. - spojrzał na mnie przytulając się do mnie mocno i całując w czoło
-Mój skarb - powiedziałam
- twój twój- zaśmiał się
po chwili zasnęłam obudziłam się około godziny 11
-Już nie śpisz? - powiedziałam zaspanym głosem do Olka
-nie.. wolałem popatrzeć jak ty słodko spisz - pocałował mnie w usta wkładając rękę pod moją koszulkę po chwili leżałam na nim całując się Olek chciał to zrobić aj również miałam na to ochotę nie spodziewanie weszła do pokoju mama
-yy co wy robicie? -zapytała się zdziwiona
-całujemy się -zaśmieliśmy się
- tak tak .. tak się tylko mówi - powiedziała mama wychodząc z pokoju
zrobiliśmy po po raz drugi około godziny 16 ubraliśmy się i wyszliśmy na spacer
-Olek .. - spojrzałam na Olka
-Tak..? - spojrzał na mnie
-Nie chcę jechać do Hiszpanii - powiedziałam
- w sumie ja też nie mam ochoty- objął mnie w pasie i wróciliśmy do domu
- córciu - powiedziała mama
-tak ..? - spojrzałam a mamę
-tata dziś przyjeżdża - powiedziała
- super- uśmiechnęłam się biorąc siostrzyczkę na ręce
Po jakimś czasie podszedł do mnie Olek obejmując mnie i patrzał na Kasie ...

Ciąg dalszy nastąpi
  • awatar It's my life. Love ♥: Fajnie ;)
  • awatar Gość: U mnie Nowy rozdział na http://psychiatryk-w-camarillo.blog.pl/ Mam nadzieję, że zostawisz swoją opinię na temat mych wypocin. Bede Ci bardzo wdzięczna. Zapraszam i pozdrawiam. :)
  • awatar Ogarnij się Bejbe !: Fajne ale takie trochę nierzeczywiste , no bo noworodek z matką zostają na kilka dni w szpitalu a po drugie to nie można z nim od razu wychodzić na spacer
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Powiedziałam Olkowi ze moja mama wraca dziś do domu i ze nie może się o nas dowiedzieć
-Boisz się powiedzieć o nas mamie? - zapytał wkurzony
-Nie chcę na razie jej mówić .- powiedziałam patrząc na niego
-czyli mamy się ukrywać tak .. ? - spojrzał na mnie
- Eh... nie chcę się ukrywać ale jak by mama się dowiedziała że spaliśmy ze sobą chyba by mnie zabiła mam dopiero 15 lat - spojrzałam na Olka
- No tego to nie musi wiedzieć. - uśmiechnął się
-No tak ale by zadawała mnóstwo pytań jak to moja mama ale nie chcę jej denerwować jest w 8 miesiącu ciąży - powiedziałam
- No to jak robimy ? mówimy czy nie ? - spojrzał na mnie
- No okey mówimy - spojrzałam na niego
O godzinie 14 mama wróciła do domu
-cześć mamo - rzuciłam jej się na szyję mocno tuląc
-Mój skarb - powiedziała mama tuląc się do mnie
- z tęskniłam się - powiedziałam
-Ja również ..ale ty się zmieniłaś - powiedziała
Mama poszła do pokoju zanieść swoje wszystkie walizki
-Gdzie tata ?- zapytałam
-Tata musiał jeszcze zostać - powiedziała
Gdy mama weszła do mnie do pokoju zobaczyła zdjęcie jak całuję się z Olkiem
-Kim jest ten chłopak na zdjęciu - spytała
-To mój chłopak Olek - powiedziałam
-Chciała bym go poznać - powiedziała mama
- Jasne ... dziś przyjdzie- uśmiechnęłam się
- Córciu ja idę na zakupy idziesz też? - spytała się mama
- nie mam ochoty - powiedziałam
-dobrze pójdę sama - powiedziała mama wychodząc z domu
Po 15 minutach przyszedł Olek
-Powiedziałaś? -spytał się
- tak - uśmiechnęłam się do niego
- i co .. ? -spojrzał na mnie
- chciała cie dziś poznać - powiedziałam
- No to jak wróci to pozna - zaśmiał się tulac się do mnie
-Idziemy gdzieś? - spytał się Olek
-jasne ale gdzie? -odpowiedziałam
- na spacer? - spojrzał
-Okey - uśmiechnęłam się
Wyszliśmy razem z domu trzymając się za rękę
-Mam coś dla ciebie - powiedział Olek
-Co takiego ? -spytałam się patrząc na niego
-Zamknij oczy - powiedział Olek
Zamykając oczy poczułam na szyi jakiś wisiorek
-Możesz już otworzysz oczy - powiedział Olek
Otwierając oczy ujrzałam wisiorek serduszko otwierajcie się a w środku było zdjęcie Olek i moja
-Jaki piękny naszyjnik - powiedziałam całując Olka w usta
-ciesze się ze ci się podoba - uśmiechnął się
PO godzinie wróciliśmy do domu mama leżała na łóżku
-Cześć mamo to mój chłopak Olek - powiedział uśmiechając się
-dzień dobry - powiedział Olek
-dzień dobry miło mi cie Olku poznać - powiedziała mama
-mi panią również - powiedział Olek
-Chcesz coś do picia ? - spytałam się Olka
=-Nie dziękuje- powiedział Olek
-Mamo dobrze się czujesz? -spytałam się mamy
-bardzo boli mnie brzuch .. - powiedziała mama zwijać się z bólu
- Olek dzwoń po pogotowie - powiedziałam do Olka przestraszona
Olek za dzwonił po pogotowie ,po 15 minutach pogotowie dotarło na miejsce zabrało mamę do szpitala oczywiście ja z Olkiem również pojechaliśmy pogotowiem nie chciałam zostawić mamę samą .po 10 minutach dojechaliśmy do szpitala lekarz zabrał ją na sale . Po jakimś czasie pielęgniarka wyszła z sali gdzie leżała mama
- co jest z moją mamą - spytałam się zdenerwowana
- Będzie rodzić - powiedziała pielęgniarka
- w 8 miesiącu ciąży ? czy dziecko przeżyję? - spyta się Olek
- powinno - odpowiedziała
Po 5 godzinach mam urodziła zdrowe niemowlę ........

Ciąg dalszy nastąpi ....

Liczę na to ze opowiadanie się podoba .
  • awatar Gość: Fajny blog
  • awatar It's my life. Love ♥: Hej! Masz bardzo fajny blog! Ja to ta od zapytaj ;) Zapraszam do siebie :)
  • awatar Choć dam ci żelka: " Jesteśmy nienormalni --- Może masz takie wrażenie ale nie było pisane na szybkoo -Optymistka96 -cieszę się że ci się podoba ;) oczywiście że wpadnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Gdy weszliśmy do domu sama nie wierzyłam oczom co widziałam .Dom Olka był piękny
-ładnie mieszkasz - powiedziała
-Dziękuje - odpowiedział
Zegarek wskazywał godzinę 22
poszliśmy do pokoju Olka wtedy Olek zaczął mnie namiętnie całować i stało się zrobiliśmy to . Rano obudziłam się naga leżąc na Olku
Po jakimś czasie Olek się obudził mówiąc wszystkiego najlepszego
- o pamiętałeś .. - powiedziałam
- no oczywiście - powiedział
-Czy my ten tego no wiesz.. ? bo ja nic na pamiętam -powiedziała
-No tak .. - odpowiedział obejmując mnie
-Kim jest dziewczyna na tym zdjęciu ? - spojrzałam na niego
-To moja była dziewczyna - powiedział
-Była ? czyż na pewno ? - spytałam się
-tak na pewno .- odpowiedział .
Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi Olek poszeł na dół i otworzył je w drzwiach stała ta dziewczyna na zdjęciu
-cześć kochanie wróciłam z wakacji - powiedziała dziewczyna rzucając się na jego szyję
- yy cześć... - powiedział
-Nie cieszysz się ? - powiedziała
-nie no ciesze - odpowiedział
gdy tylko to usłyszałam myślałam że skocze z okna Olek mnie okłamał nienawidzę kłamców.
ubrałam się i wyszłam z pokoju ,zeszłam ze schodów i wybiegłam przez drzwi w których stałą ta dziewczyna biegnąc słyszałam jak Olek krzyczy Ada .nie miałam zamiaru z nim gadać wróciłam do domu kładąc się na łózko popłakałam się .
w myślach myślałam jakim Olek jest frajerem wykorzystał mnie i okłamał .
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi poszłam i je otworzyłam
-Ada przepraszam cie... - powiedział
- wynoś się ty jeba** Dupku - wycierałam łzy
- Ada no ja cie Kocham nie ją- powiedział
-Ale ty mnie okłamałeś ,rozkochałeś w sobie i wykorzystałaś... - wyciera łzy
- Ada kocham cie . dla mnie liczysz się ty nie ona.. - powiedział to gdy zobaczył jak mocno płacze wtulił się w e mnie nie miałam siły go odepchnąć wiec wtuliłam się do niego jak małe dziecko wybaczając mu
-obiecuje ze już nigdy cie nie oszukał - powiedział
-No ja myślę - spojrzałam w jego oczy
Olek został u mnie na noc zrobił kolacje .po kolacji poszliśmy się kapać .Po jakiś jednej godziny wyszliśmy z prysznica .Poszliśmy się położyć byłam strasznie zmęczona wiec szybko zasnęłam . Rano Olek zrobił śniadanie przy śniadaniu Powiedziałam Olkowi ze....

Ciąg dalszy nastąpi
 

 
- Ale mogę ci dać powiedź jutro ? - spojrzałam na Olka
-Jasne - odpowiedział patrząc się na mnie
-To podasz mi swój nr tel.? - spojrzałam na niego
Gdy Olek poddał mi swój nr tel ,pożegnaliśmy się każdy poszedł w swoją stronę . W domu postanowiłam że zmienię swój wygląd nie będę ubierać się w szare nudne rzeczy ,nie założę okularów. Wieczorem zrobiłam sobie mój próbny szkolny makijaż muszę przyznać wyszedł mi całkiem fajnie , około godziny 22 położyłam się spać .
-Wstawaj Ada - krzyczy moja mama z dołu
-Już wstaje - krzyknęłam
Zaczęłam się ubierać ubrałam czerwoną sukienkę związałam ładnie włosy w kitkę nałożyłam kolczyki ,naszyjnik , ubrałam rajstopy i wzięłam torebkę i wyszłam
-Mamo ja pójdę na pieszo do szkoły- powiedziałam do mamy
-Okey - odpowiedziała mama
Gdy weszłam do szkoły każdy się na mnie patrzał czułam to . Każdy mówił do mnie cześć i wg
Po dzwonku poszłam do klasy polonistycznej wyciągnęłam książki i siedziałam prze de mną siedział Olek .naglę zauważyłam mnóstwo liścików na swojej ławce typu :Cześć nowa.jak masz na imię
Po dzwonku wyszłam z klasy a do mnie podszedł Olek
-Cześć Ada - powiedział
-Yyy Cześć Olek - odpowiedziałam
-Zmieniłaś się - odpowiedział
-no tak Troszkę - spojrzałam na niego
-I czego nie napisałaś? - powiedział
-Kurde wiedziałam ze o czymś zapomniałam - walnęłam się w głowę.
-No to może teraz mi odpowiesz?- spojrzał na mnie
-No okey pójdę z tobą na tą plaże - powiedziałam idąc na następną lekcje .
Gdy usiadłam w ławce podeszła do mnie Agnieszka mój klasowy wróg nie nawiedziła mnie Oczywiście z wzajemnością-Cześć Aga jestem - podała mi rękę
- My się już znamy - odpowiedziałam nawet na nią nie patrząc
-To jak ty masz na imię?- spytała
-Ada ... - spojrzałam na nią a jej mina była wręcz zaskoczona
-Aaaada? - nie mogła wypowiedzieć mojego imienia
-Tak jestem ta klasowa nie lubiana Ada ale mnie to nie przeszkadza - powiedziałam głośno
-To może bd się przyjaźnić - odpowiedziała
-Teraz? nie nawiedzę cie i nie zamierzam się z tobą przyjaźnić - po dzwonku wyszłam z klasy i poszłam do domu . w domu zaczęłam się szykować na wyjście a Olkiem na plaże ,ubrałam długą niebieską sukienkę bez ramiączek rozpuściłam i pokręciłam włosy po jakiś 15minutach zadzwonił mój tel. spojrzałam na wyświetlacz i odebrałam telefon ;
-Hallo ? - powiedziałam
-i co jesteś Gotowa? - spytał się Olek
-Tak , wiec gdzie się spotykamy - zapytałam
-jestem pod twoim balkonem - powiedział
-dobra już do ciebie idę.
zeszłam na dół i poszłam do niego
-Cześć - powiedziałam
-Wow ..jak ty ślicznie wyglądasz nie wiedziałem że jesteś taka ł..... - Powiedziała
-Jaka jestem ? - spojrzałam na niego
-Nie nic ... - powiedział
i tak szliśmy na plaże wzięliśmy ręczniki i położyliśmy się na nich ja zdjęłam sukienkę i byłam w stroju kąpielowym
-idziemy się kąpać? - spytał się olek
-Jasne - odpowiedziałam wbiegając do wody
Nawet nie zauważyłam jak się do siebie zbliżamy świrowaliśmy jak małe dzieci wyszliśmy z wody i poleżeliśmy chwilę na ręczniku .
-Może idziemy coś zjeść? -zapytał Olek patrząc się na mnie
-Jasne - odpowiedziałam ubierając sukienkę.
Poszliśmy do pizzeri i zjedliśmy pizze około godziny 22 wróciłam do domu .położyłam się spać lecz nie mogłam zasnąć ciągle myślałam o Olku .
Gdy obudziłam się wstałam ubrałam się i poszłam na poranny spacer, po drodze spotkałam Olka .
-cześć - powiedział olek patrząc na mnie
-Cześć- odpowiedziałam uśmiechając się
-Oddasz mi mój zeszyt ? - powiedziałam
-Jaki zeszyt ? - powiedział udamawiając że nie wie o co chodzi
- No poszłam z tobą na plaże a ty miałeś oddać mi zeszyt - powiedziałam patrząc na niego
-Czyli ty tylko poszłaś ze mną na ta plażę tylko ze względu na to że mam twój zeszyt ?- spojrzał na mnie
-Nie .. lubię cie naprawdę. i nie poszłam na plaże ze względu na ten zeszyt nawet mi na nim nie zależy - powiedziała do niego
- Idziemy do mnie?- powiedział
- Jasne - spojrzała
w jego stronę szliśmy trzymając się za rękę czułam się dziwnie ale .... czułam się przy nim taka wyjątkowa ale nie zamierzałam z nim jeszcze chodzić
Gdy weszliśmy do domu sama nie wierzyłam oczom co widziałam ...........
ciąg dalszy nastąpi ...Mam nadzieje ze się podoba
  • awatar Optymistka96: Super blog :) obserwuję www.buba12510.pinger.pl
  • awatar Gość: świetny blog :) ciekawie piszesz ;] pozdrawiam . ewaa-farnaa-ef.blogspot.com
  • awatar Gość: fajny blog bede go czytac !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pewnego razu była dziewczyna która miała na imię Ada miała 14 lat .w szkole nikt nie zwracał na nią uwagi .Była dziewczyną bardzo skromną i dobrze się uczącą nigdy nie opuściła a ni jednej lekcji.
-Ada jesteś już gotowa? - powiedziała mama do Ady
-Tak , Tak mamo już idę - zeszłam ze schodów i poszłam jeść śniadanie .Po śniadaniu mama zawiozła mnie do szkoły .Nagle zadzwonił dzwonek na lekcje . Poszłam do klasy matematycznej usiadłam na pierwszym lepszym wolnym miejscu wyciągnęłam książki z torby . Gdy podniosłam głowę do góry a na de mną stał najprzystojniejszy chłopak w szkole Olek.
- To moje miejsce. możesz się przesiądź ? - spojrzał na mnie dziwnie
bez żadnego słowa przesiadłam się i usiadłam za nim ,gdy zadzwonił dzwonek wyszłam z klasy .Nawet nie wiedziałam ze zostawiłam na ławce zeszyt ze swoimi rysunkami .Gdy wracam do domu zaczepił mnie Olek
-Ładnie rysujesz - powiedział Olek uśmiechając się się do mnie
-Aa z kand ty to możesz wiedziesz? - powiedziałam nie patrzą cna niego
-Mam twój zeszyt - spojrzał na mnie
-Oddaj mi go - zaczęłam mu wyrywać zeszyt z ręki
-nie oddam ci go - powiedział uśmiechając się
-Dlaczego ? przecież jest mój - spojrzałam na niego
- Jak się ze mną wybierzesz na plaże to ci go oddam
ciąg dalszy nastąpi
 

GRY